Na terenie przyszedłem elektrowni jądrowej w gminie Choczewo w środę, 5 sierpnia, nastąpiło oficjalne przekazanie terenu budowy przez inwestora, czyli Polskie Elektrownie Jądrowe, amerykańskiemu konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Podczas wydarzenia odbyło się również podpisanie umowy między firmą Bechtel a Budimeksem, który będzie odpowiedzialny za pierwsze prace ziemne pod elektrownię.
W związku z kolejnym kamieniem milowym, Bechtel przejmuje m.in. zarządzanie terenem oraz koordynację działań prowadzonych na miejscu. W uroczystości wzięli udział nie tylko liczni przedstawiciele wykonawców, ale również rządu. Głos zabrała m.in. Eliza Zeidler – sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, która zwróciła uwagę, jak ważna jest to inwestycja dla przyszłości Polski.
– Spotykamy się w miejscu, które trwale zmieni się i stanie się ważnym elementem polskiej gospodarki i infrastruktury. To symboliczne przekazanie placu budowy to początek kolejnego etapu tej inwestycji. Pierwsza w Polsce elektrownia jądrowa to projekt o znaczeniu strategicznym nie tylko dla sektora energetycznego, ale dla całego rozwoju polskiej gospodarki i Pomorza. To fundament naszej niezależności, kolejny krok w dywersyfikacji źródeł energii i gwarancja bezpiecznych dostaw czystej i taniej energii dla milionów polskich rodzin. Z perspektywy MAP projekt jest niezwykle ważny, ponieważ jednym z priorytetów rządu jest projekt local content. Ten projekt również przyjmuje dobre praktyki, które są wdrażane przez nasze spółki – powiedziała wiceminister MAP.
Głos zabrał również prezes Bechtel Polska – Leszek Hołda, dziękując za współpracę PEJ, samorządom, rządowi i wszystkim pracownikom już teraz zaangażowanym w projekt przyszłej elektrowni jądrowej.
– To jest projekt o wymiarze strategicznym, który buduje bezpieczeństwo naszego kraju. Dziś nie jest początek naszych działań w tym miejscu. Od miesięcy staraliśmy się zorganizować zaplecze, ale też wykonać ważne prace związane z harmonogramem. M.in. zakończyliśmy jedną z trzech faz badań geologicznych i geotechnicznych. To były badania związane z badaniem gruntu pod przyszłe reaktory elektrowni jądrowej. 37 wiertni było w to zaangażowane, co oznacza, że były to prawdopodobnie największe tego typu badania w Europie w ostatnim czasie. Wydrążyliśmy ponad 23 kilometry w ponad 200 odwiertach. Pobraliśmy 10 tysięcy próbek. Wszystko po to, by w perfekcyjny sposób przygotować parametry posadowienia elektrowni i fundamentów reaktorów. Aktualnie te prace nie są pozorowane. To prace związane z drugą i trzecią fazą. Badamy grunt pod pozostałe obiekty towarzyszące tej elektrowni, badamy również dno Bałtyku. W tym kontekście wydrążymy kolejne 15 km otworów i w 200 punktach zbadamy dno morza, by pozyskać odpowiednie parametry do projektu obiektów – opowiadał prezes Hołda.
Na koniec głos zabrał natomiast Artur Popko – prezes Budimeksu, który będzie odpowiedzialny za przeprowadzenie pierwszych robót ziemnych pod inwestycję.
– Dziękuję za zaufanie do naszej firmy i kompetencji. To ważny dzień dla polskiej energetyki i całego kraju. Chciałbym podkreślić jeszcze, że to budowa polskich kompetencji inżynierskich. To wiedza i doświadczenie, które zbierzemy na kolejne pokolenia i będą pracowały dla Polski przez kolejne lata. Budimex to spółka z blisko 60-letnim doświadczeniem. Budujemy w Polsce drogi, kolej, infrastrukturę krytyczną, z której każdego dnia korzystają miliony ludzi. To też ponad osiem tysięcy pracowników i blisko 20 tys. partnerów, z którymi pracujemy każdego dnia. To polscy specjaliści, dzięki którym możemy realizować najbardziej złożone projekty. Dla nas jednak szczególnie ważne jest to, że firma Bechtel – jeden z największych wykonawców elektrowni jądrowych na świecie – zaufała i powierzyła ten pierwszy zakres prac naszej spółce. Dziękuję za zaufanie do naszej firmy i polskich inżynierów. Wierzę w to, że spełnimy oczekiwania, a nawet je przekroczymy. Dla nas to zaszczyt i odpowiedzialność, móc uczestniczyć w tak wielkiej i przełomowej inwestycji pod kątem bezpieczeństwa i rozwoju naszego kraju – ocenił Popko.